Dzisiaj , zdarzyła się dla mnie nie zwykła , rzecz . A mianowicie niesamowita historia .
Jak zwykle rano , szybko pochłonęłam śniadanie i poganiana przez tatę pognałam do szkoły . W szkole - lekcje ciągnęły się nie miłosiernie długo ( zasługa dwóch geografii i biologi ) , dwie lekcje wychowania fizycznego tym bardziej dobijały mnie a raczej moje samopoczucie . Później znając moje " szczęście " autobus musiał się spóźnić . Tradycyjnie po przyjściu do domu sprawdziłam skrzynkę . I wtedy los się do mnie uśmiechnął . Zobaczyłam złotą kopertę zaadresowaną do mnie . Więc rzucając resztę listów na ziemię , natychmiast go otworzyłam . Treść listu była mniej więcej taka : Kochana Olu , pamiętasz jak rozmawiałyśmy na temat wakacji . I chciałam ci powiedzieć , że ja jestem na 100 % pewna tego że przez wakacje będę na ciebie czekała u mnie w Bolonii . Całuję ciocia Beata .
Nogi zaczęły mi się trząść ze szczęścia . Jestem niezmiernie szczęśliwa . I dlatego postanowiłam napisać . Dało mi to wenę . Proszę podsyłajcie mi tematy na które mogłabym się wypowiedzieć . Dziękuję z góry .
Podsyłam wam fotkę mojej ozdoby na Wielkanoc :
Pozdro dla : Wariata , Gosi , Ani , Wery , Karo18 , Tyśki , Sabiny , Makówki , Tedzinej i dla chłopców grających w "niemieckiego tysiąca "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz